Home BiznesJak planować zakupy do cukierni, żeby nie zamrażać pieniędzy? Podpowiada Akademia Mistrza

Jak planować zakupy do cukierni, żeby nie zamrażać pieniędzy? Podpowiada Akademia Mistrza

przez Redakcja
Jak planować zakupy do cukierni, żeby nie zamrażać pieniędzy? Podpowiada Akademia Mistrza

Zapas w magazynie stwarza pozory bezpieczeństwa, a to po prostu pieniądze wyjęte z obiegu. Worki mąki kupione na promocji, dwadzieścia kilogramów tłuszczu „bo i tak się zużyje”, cukier na trzy miesiące do przodu. Każda z tych decyzji z osobna wydaje się rozsądna. Razem potrafią zamrozić zaskakująco dużą kwotę. Zakupy to jeden z niewielu obszarów w cukierni, w których da się poprawić wynik bez zmiany oferty i bez podnoszenia cen. Akademia Mistrza gromadzi wiedzę dla branży cukierniczo-piekarskiej obejmującą także tę finansową stronę prowadzenia zakładu. Poniżej praktyczne podejście do planowania zaopatrzenia: ile zapasu ma sens, jak liczyć rotację i kiedy promocja faktycznie się opłaca.

Ile zapasu ma sens

Punkt odniesienia jest prosty: zapas surowców powinien wystarczać na dwa do trzech tygodni produkcji, a przy surowcach o krótkim terminie przydatności na tydzień. Wszystko powyżej tego poziomu to kapitał leżący na regale.

Wyjątki są dwa i należy je traktować właśnie jako wyjątki, a nie regułę. Pierwszy to surowce o długim terminie przydatności i stabilnej cenie, przy realnie korzystnych warunkach zakupu. Drugi to okres przedświąteczny, kiedy dostawcy mają wydłużone terminy realizacji, a brak surowca w grudniu kosztuje znacznie więcej niż magazynowanie go przez trzy tygodnie.

Rotacja mówi więcej niż cena jednostkowa

Rotacja to liczba mówiąca, ile razy w roku zapas danego surowca zostaje zużyty i odtworzony. Liczy się ją prosto: roczne zużycie podzielone przez średni stan magazynowy.

Mąka, cukier i tłuszcze w dobrze prowadzonym zakładzie rotują kilkanaście do dwudziestu kilku razy w roku. Dodatki, dekoracje, barwniki i surowce sezonowe zwykle poniżej pięciu. To nie jest błąd, bo taka jest ich natura, ale właśnie tam najczęściej zamraża się pieniądze i tam najczęściej upływają terminy.

Zróbcie raz w roku przegląd pod tym kątem. Zwykle okazuje się, że kilkanaście procent asortymentu magazynowego odpowiada za większość wartości zapasu, a używa się go kilka razy w sezonie. Część z tych pozycji da się zamawiać w mniejszych opakowaniach, część pod konkretne zlecenie, a kilku po prostu nie warto trzymać.

Kiedy promocja się opłaca, a kiedy tylko tak wygląda

Rabat ilościowy jest realny wtedy, gdy surowiec zostanie zużyty przed upływem terminu, mieści się w magazynie i nie blokuje pieniędzy potrzebnych gdzie indziej. Trzy warunki, wszystkie muszą być spełnione jednocześnie.

Przykład z praktyki. Dostawca proponuje 12% rabatu przy zamówieniu trzymiesięcznego zapasu tłuszczu. Zakład zużywa miesięcznie towar za 6 tysięcy złotych, więc oszczędność wynosi około 2 tysiące, a zamrożone zostaje 18 tysięcy na kwartał. Jeżeli te pieniądze są potrzebne na bieżąco, rabat jest kosztowny. Jeżeli firma ma płynność, magazyn ma miejsce, a termin przydatności obejmuje cały okres z zapasem, decyzja jest rozsądna.

Osobna kwestia to warunki przechowywania. Tłuszcze trzymane w zbyt ciepłym albo wilgotnym pomieszczeniu tracą parametry przed upływem terminu na opakowaniu, a wtedy rabat zamienia się w stratę, której nikt nie księguje, bo widać ją dopiero w niepowtarzalności wypieków.

Format opakowania a skala produkcji

Duże opakowanie jest tańsze w przeliczeniu na kilogram tylko wtedy, gdy zużyjecie je w rozsądnym czasie po otwarciu. To dotyczy zwłaszcza tłuszczów, gdzie po otwarciu liczy się nie tylko termin przydatności, ale też kontakt z powietrzem i stabilność temperatury przechowywania.

Zakład wypiekający kilka blach ciasta kruchego dziennie i taki, który robi to raz w tygodniu, powinny kupować ten sam surowiec w innym formacie. Oszczędność 8% na kilogramie przestaje mieć znaczenie, gdy jedna trzecia opakowania trafia do odpadu albo idzie do produkcji z pogorszonymi parametrami.

Przy tłuszczach cukierniczych warto porównać dostępne gramatury pod kątem własnego tygodniowego zużycia, a nie ceny za kilogram. W ofercie Akademii Mistrza znajdziecie margaryny przeznaczone do konkretnych zastosowań, w różnych formatach opakowań, wraz z opisem właściwości technologicznych.

Tłuszcz a planowanie zapasu

Przy planowaniu zakupów tłuszczów w grę wchodzą dwie sprawy naraz: rachunek i technologia.

Masło i margaryna dają różny efekt sensoryczny i to jest pierwsze kryterium wyboru, niezależne od ceny. Masło daje pełniejszy, charakterystyczny aromat i w części wyrobów jest nie do zastąpienia. Margaryna cukiernicza zmienia odbiór wypieku, a jednocześnie w niektórych ciastach, zwłaszcza kruchych i ucieranych, sprawdza się jako alternatywa, która zachowuje plastyczność w wyższej temperaturze pracowni. To ma znaczenie latem, kiedy w pomieszczeniu jest 26-28°C, a produkcja idzie seryjnie.

Z punktu widzenia magazynu różnica jest równie istotna. Margaryny mają zwykle dłuższy termin przydatności i mniej wymagające warunki przechowywania niż masło, co przy zakupach z wyprzedzeniem realnie zmienia kalkulację. Decyzja powinna jednak zaczynać się od wyrobu i oczekiwanego efektu, a kończyć na rachunku, nie odwrotnie.

Dostawcy, terminy i rzeczy, które widać dopiero po roku

Dwóch dostawców tego samego surowca to koszt trochę wyższej ceny jednostkowej i realne zabezpieczenie przed przerwą w produkcji. W grudniu ta różnica potrafi się zwrócić w jednym tygodniu.

Terminy płatności warto traktować jak element ceny. Ten sam surowiec z płatnością 30-dniową i z płatnością gotówkową to dwie różne oferty, nawet jeśli kwota na fakturze jest identyczna.

Raz w roku zróbcie przegląd cen zakupu. Podwyżki wchodzą stopniowo i po kilkunastu miesiącach okazuje się, że kalkulacja produktu opiera się na kosztach sprzed dwóch sezonów. To najczęstsza przyczyna sytuacji, w której zakład sprzedaje coraz więcej, a na koncie nie widać różnicy.

Akademia Mistrza: najczęstsze pytania o planowanie zakupów

Czy rabat ilościowy zawsze się opłaca? 

Tylko wtedy, gdy surowiec zostanie zużyty przed upływem terminu, macie miejsce na jego przechowywanie i nie potrzebujecie tych pieniędzy w najbliższych tygodniach. Brak choćby jednego z tych warunków zamienia oszczędność w koszt.

Jak wybrać format opakowania tłuszczu? 

Według tygodniowego zużycia, nie według ceny za kilogram. Opakowanie, którego nie zużyjecie w rozsądnym czasie po otwarciu, kosztuje więcej niż mniejsze i pozornie droższe.

Gdzie szukać informacji o właściwościach technologicznych tłuszczów cukierniczych? 

Akademia Mistrza udostępnia opisy produktów wraz z ich zastosowaniami, a także materiały dotyczące zarówno rzemiosła, jak i prowadzenia zakładu cukierniczego.

– Artykuł sponsorowany

You may also like